A wiesz, że ja też lubię malować takie "esy floresy" ;) zwykle gdzieś przy okazji, na jakimś karteluszku. A żeby tak specjalnie :)to uważałam ,że szkoda czasu, że to dziecinne, a przecież jak pisze Elena - ten Twój obraz jest piękny. To ja zaraz też sobie pomaluję i może o czymś miłym pomyślę :) Pozdrawiam noworocznie Joasiu
Ewo, witaj w klubie! :) Miałam to samo, malowałam, gdzie popadnie, nie zdając sobie sprawy z tego, że ma to fachową nazwę. Koleżanka - Artystka wyjaśniła mi, że takie "esy-floresy" nazywają się zentangle i, że ich malowanie pobudza m.in. kreatywność, intuicję i wiele innych aspektów. Po tej informacji doceniam swoje szlaczki :) Pozdrawiam cieplutko :)
Czy ten obraz ma jakąś nazwę ?
OdpowiedzUsuńJa patrząc na niego poczułam prawdziwą, słoneczną wiosnę : )) Jest piękny !
Dziękuję Eleno :) Obraz nie ma nazwy, ale malując go myślałam o swoim wymarzonym domu :) Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńA wiesz, że ja też lubię malować takie "esy floresy" ;) zwykle gdzieś przy okazji, na jakimś karteluszku. A żeby tak specjalnie :)to uważałam ,że szkoda czasu, że to dziecinne, a przecież jak pisze Elena - ten Twój obraz jest piękny. To ja zaraz też sobie pomaluję i może o czymś miłym pomyślę :) Pozdrawiam noworocznie Joasiu
OdpowiedzUsuńEwo, witaj w klubie! :) Miałam to samo, malowałam, gdzie popadnie, nie zdając sobie sprawy z tego, że ma to fachową nazwę. Koleżanka - Artystka wyjaśniła mi, że takie "esy-floresy" nazywają się zentangle i, że ich malowanie pobudza m.in. kreatywność, intuicję i wiele innych aspektów. Po tej informacji doceniam swoje szlaczki :) Pozdrawiam cieplutko :)
UsuńDla mnie to też bardzo dobra informacja - zentangle - nawet mi się nazwa podoba :) Pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuń