niedziela, 11 grudnia 2016

Bajka napisana na zamówienie. Dla rodzeństwa.



E-mail osoby zamawiającej:

Chłopcy: Leon i Noel to jak chłopcy lubią auta, pociągi, dinozaury. Nikodem to auta i lwy a Jaga z Lilly to się opiekują nimi bo to starsze siostry. Leon, Noel mieszkają w Edsbyn w Szwecji, a Jagoda i Niko to ich kuzynostwo, mieszka we Wrocławiu. Leon jest taki wolniejszy, cięższy i wrażliwszy a Noel taki figo fago Ma 5 dziewczyn w przedszkolu. Niko to śmieszek. Jagoda najbardziej ostrożna, przemyśli zanim coś zrobi. Lilly najstarsza a wulkan. uwielbia tańczyć zresztą cała 5tańczy i pływa.

Na podstawie tego e-maila powstał poniższy tekst.


Tam gdzie Odra wartko płynie
bajka ta się rozpoczyna,
we Wrocławiu, wśród zabytków
mieszka chłopiec i dziewczyna.

Są rodzeństwem bardzo zgodnym,
mają w sobie wielką moc,
pomagają wszystkim dzieciom,
gdy nadchodzi ciemna noc.

To Nikodem i Jagódka,
Niko śmieszek - świat raduje
a Jagódka piękne dziewczę
roztropnością mu wtóruje.
  
Razem z nimi pośród nocy
słychać melodyjny śpiew.
To kuzynka – śliczna Lilli
i jej artystyczny zew.

Lilli czystą jest ekspresją,
tańczy, śpiewa i maluje,
wycinanki bardzo lubi
w wolnej chwili więc scrapuje.

Czy to koniec tej brygady,
która chce ulepszać świat?
Chwila, moment, kogoś widzę,
to jest chyba Lilli brat!

Leon Noel to dwóch braci!
I bliźniaczy tworzą team.
Leon spokój wszem rozsiewa,
Noel żywszy wiedzie prym.

Lilli, Leon oraz Noel
w Edsbyn mają domek swój,
gdzie drużyna hokejowa
wciąż o podium toczy bój!

Piątka wyjątkowych dzieci
kiedy już zapadnie zmrok
pomagają wszelkiej dziatwie
i to przez okrągły rok!

Rozwiązują wszystkie spory
i strapionych pocieszają
a tym smutnym albo chorym
garść radości, zdrowia dają!

Razu pewnego Jagódka
sygnał w sercu odebrała,
że w Afryce , w wiosce małej
płacze dzieci „sterta” cała.

Zadzwoniła po kompanów,
każdy do niej mknął co tchu.
Lilly wzięła czekoladę
a nasz Niko syrop z bzu.

Noel, Leon moc zabawek
do plecaka spakowali
i szybciutko do rydwanu
magicznego powsiadali.

Czarodziejski rydwan
z kryształu jest cały,
zaprzęgnięty w jednorożce,
które w niebo gnały.

Do Afryki chwila krótka
na takim rydwanie.
Pędzą nasi bohaterzy
wykonać zadanie.

Widzą z góry baobaby
i lasy deszczowe,
Noel spostrzegł lwa wielkiego
w wiosce kolorowej.

Lew ten dzieci wziął gromadkę
„ja chcę negocjować!” – ryknął.
A myśliwi ze strzelbami
jak nie skoczą, jak nie krzykną!

Noel refleks swój wykazał
i zawołał: „lądujemy!
Niko wciśnij na hamulec!
Tu swą misję rozpoczniemy!”

Na to Lilly powiedziała:
„Leon podaj różdżkę mą
artystycznym swym zaklęciem
załagodzę aurę złą”.

Leon podał siostrze różdżkę
i do Niko szybko rzekł:
„Niko, użyj mocy śmiechu,
Bo ten lew się prawie wściekł!”

Niko ciepło się uśmiechnął
rozsiewając radość wokół.
Do Jagódki tako rzecze:
„wypuść z serca miłość, pokój”

I Jagódka wypuściła
piękno całej swej istoty,
Do Leona się zwróciła:
„Leon podaj dzbanek złoty,

w którym swą wrażliwość nosisz
w którym twa łagodność mieszka,
zobacz, kiedy go wyciągasz
łagodnieje lew-koleżka!”

Do mieszanki tych energii
Noel dodał słój wigoru
i przemówił do myśliwych:
„Strzelba nie załatwi sporu”!

„Więc odłóżcie te pukawki
i pomyślcie czego chce
Lew co dzieci wasze porwał
czy wierzycie, że je zje?”

Noel wielką ma charyzmę
i myśliwych uspokoił.
Potem lwa zapytał ostro:
„Lwie potężny, coś nabroił?

Czy Ty nie wiesz, że dzieciaki
Bardzo boją się Twych kłów?
Czegoś porwał je z ich domów
z błogich wyrywając snów?”

Lew zawstydził się okropnie
i jąkając się tłumaczył:
„Bo myśliwi wciąż strzelają
do antylop i puchaczy.

Chciałem tylko negocjować
ale miałem pomysł zły,
by do małych, słodkich dzieci
pokazywać swoje kły.

Więc wybaczcie bracia moi,
rozejm chciałbym zawrzeć z Wami:
wy skończycie z polowaniem
A ja skończę w porwaniami.”

Po tych słowach nadszedł pokój,
w wiosce było już bezpiecznie.
W świecie zwierząt również błogo,
I radośnie i bajecznie.

Bohaterzy swym rydwanem
znowu w niebo pofrunęli.
Powrócili do swych domów
i normalny dzień zaczęli.

A czy wiecie czego w nocy
ta przygoda się rozgrywa?
To działanie incognito
gdy tożsamość się ukrywa.

Jagódka, Lilly, Leon, Noel, Niko
nie potrzebują z pochwał stosu.
Są dobrzy ze swej natury,
bez sławy oraz rozgłosu.

Wszyscy nasi bohaterzy
swoją wielką wartość znają
oraz samym swym istnieniem
cały kosmos upiększają!

A Mikołaj obserwując
bohaterów wszystkie akcje
daje bajkę im w podzięce,
bo ma wielką satysfakcję!






















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz