niedziela, 11 grudnia 2016

Wiersz pt.: "Przygody imbirowego piernika"


Wiersz pt.: "Przygody imbirowego piernika"

Imbirowy piernik w cukierni na Złotej
mieszkał między delicjami z lukrowym nalotem.
Miał sąsiadów z bezy oraz z czekolady,
czasem lubił sobie chadzać na niewielkie zwiady

Na witrynie sklepu pączek z różą leżał
Obok pączka podziwiano z czekolady jeża
Torcik też tu bywał z masą waniliową
Tuż za tortem można spotkać babkę owocową

Na półce za ladą sernik z Wiednia bywał
Słodko-bystrym rarytasem piernika nazywał
Czasem pogawędził z babeczką piaskową
Innym razem leniuchował z tartinką makową

piernik imbirowy z korzennym zapachem
wszystkim się kojarzy ze świątecznym ciachem
ludzie go kupują w Boże Narodzenie
ma pierniczek wielu fanów oraz powodzenie

Ląduje na stole pośród wielu dań
Obecność posiłków jest radością dlań
Może porozmawiać z barszczem i uszkami
Usadowić się wygodnie między pierogami

Karp dowcip bosmański często opowiada
Kutia, aby lepiej słyszeć, cichutko się skrada
Kolędy śpiewają, serce się raduje
Piernik wraz biszkoptem żwawo podryguje

Kolacja skończona, ze stołu zbierają
Tylko piernik wraz z imbrykiem w pokoju zostają
Z imbryka gorąca para się unosi
Proszę nalać kawę z mlekiem naszej Babci Zosi

Tak to się skończyła przygoda piernika
Który odtąd mieszkał w cieniu sławnego imbryka
Imbryk mu osładzał wieczory zimowe
Opowiadał o swych dziejach historie bajkowe















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz