Wracam do tematu pieniędzy :) Jestem w wielkim, pozytywnym szoku a mój osobisty barometr (ciarki na ciele) szaleje, mam wielkie skoki energii i radości :)
Skąd, jak dlaczego?
W ubiegłym tygodniu wracałam piechotą z miasta (często się do niego ostatnimi czasy wybieram z uwagi na firmę i sprawy z nią związane), nie spieszyłam się rozkoszując przedwstępem zimy. Od czasu do czasu pojawiały się myśli spinające kończący się rok. Co udało mi się osiągnąć, co zrealizować, co urzeczywistniło się z mojej mapy marzeń.
Obrazki pojawiające się w myślach wyglądały imponująco. Otworzyłam firmę, zdobyłam dotację na nią, zaliczyłam kilka warsztatów, poznałam ciekawych ludzi, byłam w wielu podróżach zagranicznych, chodziłam do teatru, na jogę, naukę tańca z mężem, odwiedzałam kino, stworzyłam bloga (bez stresu i lęku przed oceną), utworzyłam profil na FB, etc. Nie chodzi tu o chwalenie się.
Niemniej jednak coś nie gra. Nie widzę pełnej obfitości w swym życiu, nie mam pełnego dostatku. Odkąd ruszyła firma znów ledwo wiążę koniec z końcem. Hmmmm o co chodzi? Wiem już, że to wynik pewnych przekonań (dotarło do mnie z Bashara, który pięknie tłumaczy, że rzeczywistość fizyczna odzwierciedla to, co w środku: czyt. przekonania). Nie mam więc pieniędzy, bo mam jakieś negatywne przekonania względem nich. I wyłap tu "Panie Dziejku" wszystkie, hihe :)
"Kruca banda" pomyślałam (bo wciąż opisuję tenże spacer, a właściwie powrót do domu) i spojrzałam w górę. Akurat przechodziłam koło ogromnych reklam i mój wzrok został przyciągnięty do jednej. Stanęłam przed nią i zaśmiałam się dość głośno. Na owej dużej reklamie narysowana była dziewczyna, która wisiała w powietrzu trzymając się oburącz jednego urządzenia z siłowni (na biceps), z jej ust szedł dymek i napis: "Coś robię nie tak! Potrzebuję trenera".
Poczułam, że przekaz to do mnie, ale nie wiedziałam, odnośnie czego konkretnie.
Kilka dni potem napisałam post pt. "Money, money, money". W komentarzu moja koleżanka Ania (źródło wielkiej inspiracji) m.in. podała mi link do szkoleń z jakimś bardzo bogatym Panem, który prowadzi również szkolenia w Polsce.
Oczywiście, jeszcze tego samego dnia odsłuchałam wykład przesłany przez Anię, poczytałam nt szkoleń organizowanych w Polsce i od razu podjęłam decyzję, że chcę wziąć w nich udział!
Zaopatrzyłam się w audiobook i książkę i latam nad ziemią! :) To jest to! Pan Harv Eker przemawia do mnie na maksa!
Chciałabym również dodać, że był czas, kiedy intensywnie pracowałam nad swoim finansami. Byłam na różnych szkoleniach z tego zakresu. Przeczytałam książki Briana Tracy, przerobiłam jego ćwiczenia, do tego nie obcy jest mi Robert Kiyosaki, Napoleon Hill, Carnegi, itp. Pracowałam niestrudzenie wykonując wszelkie zadania oraz wdrażając w życie wszystkie zasady. I co? I nic. Skończyło się fiaskiem (na tamten moment byłam w biznesie level'owym). Byłam sfrustrowana, smutna, rozgoryczona, spadła mi samoocena. Biznes ten dotyczył firmy kosmetycznej. Moje klientki lubiły spotkania ze mną, robiłam ciekawe warsztaty wizażowe i pielęgnacyjne, miałam wiele fajnych pomysłów, które wdrażałam w życie, ale nie miałam dobrej sprzedaży.
Myślałam, że to dlatego, że sztuka/artyzm miał/a wyjść na światło dzienne i może prawda to, ale dlaczego, choć robię to co kocham i nadal nie zarabiam? Bo mam nieodpowiedni, wewnętrzny schemat finansowy. Ot co.
Czas to zmienić.
Dlatego też oświadczam, że w marcu jadę na warsztat "Millionaire Mind Intensive", który odbędzie się w Warszawie!
Składam również deklarację, że mam umysł Milionera!
Oto filmik/wywiad, który przesłała mi Ania. Miłego oglądania, inspiracji! :)
Cześć Joasiu :)
OdpowiedzUsuńSkoro już teraz latasz nad ziemia po zapoznaniu sie z tym tematem i z ludzmi ktorzy go rozpowszechniaja to wyobraz sobie ze po odbyciu tego kursu bedziesz naprawde ale to naprawde...naprawde latla jeszcze wyzej a poziom zrozumienia i energi wzrosnie do niebotycznych rozmiarow i poziomow!
Jest tylko jeden warunek...TRZEBA SIE NA NOWO ZAKOCHAC W SOBIE I OTWORZYC NA WSZECHSWIAT MOZLIWOSCI I MILOSCI
Youuu haveee a milllllioooner minde!!! Trzymam kciuki i wierze ze juz jestes tam na tej sali z innymi ludzmi pragnacymi latac wysoko :)
Pozdrawiam Piotr
Cześć Piotrze! :)
UsuńMarcowe uczestnictwo w warsztatach już postanowione! Czekam aż pojawi się możliwość rezerwacji biletów i od razu rezerwuję! :))) Już się nie mogę doczekać! :) Jestem otwarta na nową miłość do się, wszechświat możliwości i miłości :)))) Ach... :) Pozdrawiam serdecznie! :)
Życzę aby wszystko w tym i pieniądze zaczęło napływać przed marcem:)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :) Również życzę wszystkiego co najlepsze :)
Usuń