Jestem artystką w drodze. Tu mała dygresja nt artysty jako określenia, definicji. Ostatnio spotkałam się ze stwierdzeniem, że artystką nie jestem. Kilka słów w tej kwestii. Nie chodzi mi o "sparing słowny", czy "przepychanki na argumenty", że jednak jestem, bo to i tamto. Jeśli ktoś uważa, że nie jestem artystką, okej, jego prawo. Chodzi mi o uznanie siebie jako artystki, uznanie, na które czekałam ponad 30 lat :)
Ile ludzi, tyle opinii i prawd. Ja już dawno "wyfiksowałam" się z typowych, encyklopedycznych teorii, tez, hipotez, naukowych uzasadnień. Przeszło mi z chwilą, gdy zaczęłam pracować na uczelni jako pracownik naukowo - dydaktyczny. Teoria zazwyczaj nie nakładała się na praktykę, zaś certyfikaty, licencje i tytuły naukowe nie świadczyły o człowieku. Osobiście znam ludzi po podstawówce, których elokwencja, kreatywność, sposób bycia nawet powala na "łopaty" niejednego profesora.
No, ale do rzeczy, co z tym artystą?
Osobiście uważam, że artystą jest każdy z nas. Serio. Każdy z nas tworzy, kreuje, robi coś z niczego. Do artyzmu nie potrzeba skończenia ASP, prywatnych lekcji u sławnego malarza, pędzli z najwyższej półki. Van Gogh i jego prace, szczególnie te z pierwszych lat twórczości również nie są "idealne" w ogólnym tego słowa znaczeniu. Gdyby laikowi pokazać kilka mniej znanych prac Fridy Kahlo czy Picassa i "wkręcić", że to moje dzieła, zapewne pomyślałby, "a fe", co to za szmira? No, ale kiedy słyszymy znane nazwisko, to pojawiająca się myśl mówi: "mmmm, ale sztuka!" :)))
Wiecie co myślę? Że w/w ludzie zostali sławnymi artystami, ponieważ uznawali się za artystów. Tworzyli do końca swych dni, niestrudzenie, bez względu na opinie innych. Szczególnie Vincent, który był niedoceniany przez całe swoje życie. Ale tworzył i nie przestawał. Dlaczego? Nie wiem. Podejrzewam, że dlatego, że kochał to co robił.
Tak też jest ze mną. Kocham to co robię, ale przyznaję szczerze i otwarcie, że jeszcze nie odnalazłam swojej "sztuki". Jestem coraz bardziej głodna różnych dziedzin i czasem zastanawiam się o co mi chodzi? Stąd tytuł posta "jak w kalejdoskopie". Chcę malować, kleić, lepić, pisać, nagrywać, bawić się swoim głosem, przedstawiać, wystawiać improwizacje taneczne i wiele, wiele innych. Tak miałam od dziecka. Często spotykałam się z opiniami, że chwytam wiele srok za ogon i bym skupiła się na jednym. A ja nie chcę. Czułabym się uboższa. Poznawanie i dotykanie różnych form sztuki to mój sposób na eksplorowanie świata. Potrzebuję tego jak powietrza, a najważniejsze jest to, że sprawia mi to radość!! :))
Od 7 roku życia uczęszczałam na 3 koła: teatralne, plastyczne i biblioteczne. Biblioteczne skończyło się wraz z podstawówką, plastyczne w wieku ok 20 lat, a teatralne w wieku 25. Z żadnego nie potrafiłam zrezygnować. Nie chciałam.
Dziś jestem w trakcie rozkręcania firmy. Pierwotny zamysł był taki, że tworzę okazjonalną galanterię papierniczą. Ale dołożyłam teatr Kamishibai, bajki, wiersze, etc. A w lutym jadę na warsztat robienia witrażu, bo marzą mi się piękne, witrażowe okna, wspaniałe lampy i inne witrażowe "rarytasy", a w tym miechu oddam się szkoleniu z zakresu zdobienia mebli. A co! :)
Nie ograniczam się, nie strofuję, że za dużo, że mi się "kiełbie we łbie". Odczuwam taką potrzebę i pozwalam sobie na to, bo bezwarunkowo kocham i akceptuję siebie :)))) Tym oto akcentem kończę tego posta i dobrej nocy życzę :))))
PS Na deser obraz Pabla pt "Verre et pichet"
(na marginesie skradziony w 2008 r.)
(na marginesie skradziony w 2008 r.)
![]() |
| Obraz Pablo Picasso pt. Verre et pichet |

brawo Joasiu tak trzymaj kochana:-))..Ja od dziecka slyszalam o sobie ta to jest artystka:-))..i tak juz zostalo..:-))..czuje sie artystka w pelnym wymiarze....:-))..w kuchni, w sypialni na spacerze...kazdego dnia tworze kreuje swoje zycie:-))...spiewam, tancze, placze :-))...Cudownosci,,musze przyznac ze tempo pisania masz niezle heheh:-))
OdpowiedzUsuńSuper Aniu - Artystko :))) Cieszę się, że uznajesz w pełni swój artyzm! :) W moim odczuciu jesteś nim naelektryzowana na maksa :) Widać to we wszystkim, co robisz, a co jest dane mi obserwować przez neta :) Och, och :)
Usuń